WOŚP Zawody Halowe w Ornecie 12/01/2014

12 stycznia 2014 r. drugi weekend stycznia, dzień w którym gra WOŚP. W Ornecie z tej okazji odbywają się zawody łucznicze. Założenie;  jadę jeżeli nie będzie padał śnieg.

Wstaje rano koło 6:00 bo przecież spokojne śniadanie to podstawa i kawka do tego to jak rytuałJ, pogoda za oknem znośna więc ruszamy.  Za Olsztynem oczywiście zaczęło sypać ale droga mija całkiem szybko. Po drodze w Dobrym Mieście zabieramy Lilę. Gdy dotarliśmy na miejsce sala była jeszcze była zamknięta. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu J powiedział by ktoś ale miałam zamiar dobrze się rozgrzać oddać kilka strzałów, wczuć się w atmosferę. Po chwili plan wcielił się w życie, złożyłam łuk, zaczęły pojawiać się znajome twarze oczywiście licznie przybyli koledzy z WGŁ. Turniej zaczął się po 10:00. Najpierw dzieci i młodzież. Ja  z racji krótkiego stażu obycia z łukiem zaklasyfikowana zostałam do młodzieży ale to i dobrze , zawsze to poczucie że ma się kilka lat mniej (jak bym ich niewiadomo ile miała). Eliminacje 10 serii po 3 strzały. Dzieciaki z wielkim entuzjazmem oddawały strzały, zabawne bo bardziej od nich denerwowały się ich mamy, niestety za dużo nie widziałam bo w tym samym czasie musiałam się skupić i oddać jak najlepiej punktowany strzał. Dodam że to moje drugie zawody więc emocje raczej rządziły ale po to strzelam dla tych emocji, frajdy. Ciasno było nie powiem ponieważ obok odbywał się turniej babingtona oraz tenisa stołowego.  Trener chłopaków stojących obok deprymował ich niesamowicie, jego wypowiedzi można by na demotywatorach zamieścićJ Eliminacje mijały szybko zaczęły się pojedynki. I wygrałam II też III o pierwsze miejsce niestety Anita była lepsza-gratulacje. Trzeba było widzieć jej radość z pierwszego miejsca a moją z drugiego. Kolejny etap- dorośli klasyki oraz łuki bloczkowe. No cóż cały czas prawie wszyscy strzelali w sam środek- może to z boku wdawać się nudne ale po eliminacjach przychodzi czas na pojedynki i tu to się działo oj działo. Na tym etapie widać jak łucznicy są opanowani. O pierwsze miejsce pojedynek rozegrał Mateusz oraz Wojtek. Mateusz zmiażdżył pana Wojtka i wygrał- gratulacjeJ Pojedynek łuczników bloczkowych o pierwsze miejsce rozegrany został przez Roberta i Tomka, których wszyscy znają, był bardzo ekscytujący, strach było oddychać by wydychane powietrze nie kolidowało z torem lotu strzałyJ wygrał Robert- brawa dla niego. Wraz z klasykami w kategorii dorosłych walczyła Lila, która posiada śliczny tradycyjny łuk. Jej również szło nieźle, szkoda że tak mało jest osób w naszym rejonie strzelających z takiego łuku.

Podsumowując: nie mogę się doczekać kolejnych zawodów.

Natalietta

Wednesday the 13th. Warmińska Grupa Łucznicza